Jak to zorganizować? Na etacie Top artykuły

Pomysł na lunchbox do pracy po japońsku

Talerz – mała rzecz, a tyle można na nim zmieścić. Podobnie lunchboxowe pudełko. Pomieścisz w nim smaki z Chin (o których pisałyśmy ostatnio tutaj), Włoch czy Japonii. Dziś właśnie więcej o tej ostatniej, bo mam dla Was pyszny przepis na lunchbox po japońsku. Będzie na gorąco, na bogato i sycąco. Zapraszam do stołu!

Lunchbox po japońsku

Czas przygotowania: jeśli masz gotowy rosół, to z pół godziny, jeśli nie – dodaj czas w którym go przygotujesz.

Przybliżony koszt składników: ok. 42 zł – 4 porcje, 10,5 zł – porcja

Wartość kaloryczna (1 porcji): ok. 760 kcal

I czas na przepis:

 

Dashi ramen, czyli sycący zjaponizowany rosół z bonusem

Najpierw ugotujemy bulion na pyszny rosół. Jeśli masz na to swój sposób i wprawę, to od razu zapraszam Cię do następnej części z dalszym przepisem na nasz lunchbox po japońsku :)

Na ok. 3l garnek zupy, czyli docelowo 4 duże porcje ramenu:

  • 2 części z kurczaka (dowolnie: skrzydełka lub udka)
  • kilka kawałków wątróbki
  • porcja rosołowa z wołowiny – 1 większy kawałek mięsa
  • woda 1,75l
  • cebula
  • 2 duże marchewki
  • pietruszka (korzeń)
  • pietruszka (świeża)
  • 1/3 bądź pół selera
  • czosnek – 3 ząbki
  • ziele angielskie – z 6 kuleczek
  • liść laurowy – 3 listki
  • sos sojowy – trochę chlusnąć do smaku ;)
  • sól i pieprz

Dobry rosół – przygotowanie:

Najpierw w dużym garnku ugotuj mięso w wodzie. Nie żałuj mu, może się nawet zagotować. Wtedy zbierz z niego szumowiny, zmniejsz także ogień i teraz gotuj rosół już przez resztę czasu spokojnie.

Dorzuć warzywka. Jeśli masz taką możliwość, przypal trochę cebulę na ogniowym palniku – to nada rosołowi przyjemny smaczek.

Gotuj rosół na małym ogniu przez 1-1,5h. Potem dodaj przyprawy, czosnek, świeżą pietruszkę i daj zupce z 10 minut, by przeszła przyprawami. Skosztuj. Dopraw tym, czego jeszcze Twoim zdaniem brakuje i voila! Rosół masz gotowy. Dobrze ugotować go na zapas, bo bulion możesz zamrozić i wykorzystać na inną zupę (z małą zmianą – wtedy nie dodawaj do niego cebuli!).

Rosołek Ci paruje? No to lecimy dalej :)

Lunchbox do pracy

Dashi ramen, czyli nasz lunchbox po japońsku

Teraz przechodzimy do właściwej części przepisu, która nie zajmie nam już tak wiele czasu. I w niej właśnie z naszego już ugotowanego rosołu wykorzystamy prawie wszystko :)

Wyciągamy i kroimy na mniejsze części, w kostki bądź kawałeczki:

  • marchewkę
  • pietruszkę (korzeń)
  • wątróbkę
  • mięso z kurczaka
  • mięso wołowe
  • seler (jeśli lubisz)

W tej części przydadzą nam się też kolejne składniki:

  • nasz król ceremonii, czyli dashi miso, bez którego się nie obejdziecie. Do kupienia w Auchan (tutaj zdjęcie) i internecie, jedno opakowanie wystarczy Wam na wiele porcji, ale można je mieć otwarte tylko przez 3 tygodnie, więc śmiało możecie podzielić się z kimś fajnym pastą jeśli nie zużyjecie całości :). Pasta w Auchan kosztuje ok. 15 zł, w internecie kilka złotych drożej.
  • makaron (możecie kupić sobie makaron ramen i on zwykle jest już poporcjowany, na 4 porcje (podkreślam, że duże) zużywam jedno takie opakowanie o wadze 300g)
  • jajka (po jednym do każdego talerza, czyli 4 sztuki. Ugotuj na półmiękko)
  • szczypior (potnij w mniejsze kawałki)
  • sezam biały
  • glony nori (z dwa, pokrój w wygodne do zjedzenia płaty) albo kilka liści kapusty pekińsiej lub azjatyckiej (opcjonalnie)
  • tofu wędzone (opcjonalnie, w kosteczkę)

Sposób przygotowania:

Rosół odcedzamy, bulion stawiamy na lekkim ogniu i dodajemy pastę dashi – mniej więcej dwie duże łyżki. Gotujemy bulion od czasu do czasu mieszając, by pasta się rozpuściła. Kosztujemy i jeśli smak jest za mało intensywny, dodajemy jeszcze trochę pasty. Ważne jest to, aby bulion był gorący, ale nie zagotował się. Jeśli go zagotujemy, zmaścimy cały nasz przepis i z lunchboxu po japońsku kicha, będziesz musiał wszystko co nakroiłeś zjeść z pseudo-rosołem na kostce :) Jeśli chcesz zabrać swój ramen do pracy, to przelej dashi do słoika i dodaj ugotowany zgodnie z przepisem makaron.

W swoim głębokim talerzu lub lunchboxie poukładaj pokrojone przez siebie składniki. Zalej je przygotowanym, bardzo gorącym dashi i na koniec posyp sezamem i szczypiorem. Jest pysznie, prawda? Jeśli pakujesz danie do pracy, nie zapomnij wziąć ze sobą pałeczek :)

 

Pomysł na lunchbox do pracy po japońsku
5 (100%) 2 vote[s]

You Might Also Like

Brak komentarzy

Napisz komentarz